Poszłam do domu się przebrać. Kama i Rezi poszli za mną. Zamknęłam się w łazience i wzięłam prysznic. Kiedy wyszłam nikogo w budynku nie było.
- mówi się trudno - mruknełam wzruszając ramionami.
- Scraft, chodź piesku - zawołałam do niego no co do mnie podbiegł. - grzeczna psinka - pochwaliłam go i wyszłam na dwór nie zważając na to, że mam mokre włosy. Pobiegaliśmy trochę w około miasta, potem pobiegliśmy w góry.
__ __ __ __ __ __
Późnym wieczorem wróciliśmy do miasta. Po drodze nazbierałam trochę świeżych jagód. Wróciłam do domu cała przemoczona i od razu rozwaliłam się na kanapie w holu zjadając nowo zdobyte owoce...
< Ktoś? XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz