- dobra Kama, może pomogę ci przy magiku? Zobaczę jak jeździ albo coś? - zaoferowałam się, aby wymigać się od sprzątania.
- bardzo chętnie - odpowiedziała. Kiedy wychodziłyśmy rzuciłyśmy jeszcze do Remka
- trzeba tu posprzątać
< Człowieki? Wena zdechła :/ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz