Ustawiłam go przed pierwszą przeszkodą. Miał postawione uszy i wygiętą szyję.
- Uda ci się kochany ! - szepnęłam. Przeskoczył bez problemu, zresztą jak pięć innych.
Kiedy wreszcie skończyliśmy ćwiczenia zaprowadziłam go do stajni, wytarłam i dokładnie wyszczotkowałam.
< Camille ? A ty co robiłaś ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz