piątek, 1 maja 2015

Od Kamili do Ramka i Camille

Kiedy wyszłam skierowałam się do stajni. Osiodłałam Magika i pojechałam z nim na wybieg treningowy.
Ustawiłam go przed pierwszą przeszkodą. Miał postawione uszy i wygiętą szyję.
- Uda ci się kochany ! - szepnęłam. Przeskoczył bez problemu, zresztą jak pięć innych.
Kiedy wreszcie skończyliśmy ćwiczenia zaprowadziłam go do stajni, wytarłam i dokładnie wyszczotkowałam.

< Camille ? A ty co robiłaś ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz