poniedziałek, 8 czerwca 2015

Od Camile do kogoś

 Dzisiaj miałam wielkieeeego lenia. Zatrzymałam się nad jeziorem i wskoczyłam do chłodnej wody. Przyjemnie było tak sobie popływać... Zwłaszcza w taaaki upał...
_ _ _ _ _ _

W końcu wyszłam z wody. Byłam przmoczona do suchej nitki. Choć najbardziej ucierpiało moje MP3... Położyłam się na trawie i zamknęłam oczy. Musiałam wyschnąć, tym bardziej że nic mi się nie chciało, a do tego mogłam opalić bladą skórę. Gdy tak leżałam, coś zasłoniło mi twarz. To nie była jakaś chmura, bo ja otworzyłam oko, nade mną stała jakaś postać. Dzisiaj miałam takiego lenia, że nawet nie chciało mi się sprawdzić jego twarzy, więc zamknęłam oczy i powiedziałam:
- Ktoś ty?

Jakiś chłopak?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz