Kiedy się ubrałem zszedłem na dół i skierowałem się do kuchni.
- Co tak ładnie pachnie ? - zapytałem wchodząc do pokoju w, którym znajdowali się: Ash, Steph i Cam.
- To pewnie naleśniki ! - rzuciła przez ramie Ashton
- Ja je robie, a oni się gapią - dodała Stephanie śmiejąc się
- Aha - westchnąłem - Czyli jak zawsze ?
- Idziemy ? - zaproponowała Camille
- Jasne ! - rzekłem z entuzjazmem i razem z dziewczyną wybiegliśmy na podwórko. Było ciepłe, letnie południe.
- To gdzie idziemy ? - zapytała Cam
- Może na zachód ? Obejrzymy sobie zachodzące słońce - uśmuechnąłem się
< Camille ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz